Wizyta zatem u pani Helvetius, do której wprowadził go najprawdopodobniej Volney, przypieczętowała — wydawało się — pakt między generałem a filozofami.
Ruchliwą działalność, zmierzającą do pozyskania sobie inteligencji Paryża, rozwinął także Józef Bonaparte, na¬wiązując bliskie stosunki z ludźmi o tak już znanych na¬zwiskach, jak Cabanis, Bernardin de Saint-Pierre, Volney i inni. Na liście jego przyjaciół znalazła się również pani de Stael oraz jej faworyt, Beniamin Constant.
Nic dziwnego, że w tych warunkach zamach stanu 18 brumaire\'a, w wyniku którego Bonaparte doszedł do wła¬dzy jako jeden z trzech konsulów, został przyjęty przy¬chylnie w kołach inteligencji francuskiej. Dadzą temu wyraz opinie, publikowane na łamach Dekady Filozoficz¬nej: zamach określano tam mianem rewolucji 18 bru-maire\'a, rewolucji usprawiedliwionej, która miała przy¬nieść — oby najszybciej — nową konstytucję. Zdaniem Dekady sytuacja, jaką stworzył 18 brumaire była ko¬rzystna, dając w bilansie więcej nadziei niż obaw. | |
|