Anglia i Malta
Anglia oddawała wszystkie swoje podboje: oddawała Maltę, o której generał Desaix po¬wiedział, kiedy została zdobyta przez Francuzów, że gdyby ktokolwiek był w twierdzy, francuskie wojska nigdy by do niej nie weszły. Anglia oddawała wszy¬stko, bez kompensaty, mocarstwu, które na morzu zawsze zwyciężała. Co za dziwny przejaw umiłowa¬nia pokoju! Człowiekowi, który jakby cudem osiągnął takie korzyści, nie starczyło nawet cierpliwości, by je dyskontować choć przez kilka lat i doprowadzić mary¬narkę francuską do stanu, w którym mogłaby się zmie¬rzyć z Anglią! Ledwie traktat w Amiens został podpi¬sany, Napoleon na mocy senatus consultum przyłączył do Francji Piemont. W ciągu roku, kiedy trwał pokój, każdy dzień przynosił nowe obwieszczenia zmierzające do zerwania traktatu. Motywy tego postępowania łatwo było odgadnąć. Bonaparte chciał oszołomić Francuzów bądź niespodziewanymi traktatami pokojowymi, bądź wojnami, które go czyniły niezbędnym.
| |